Blog Z Apteki pod Liściem Szerokim

RSS

Sobotni ranek

Sobotni ranek przyniósł piękną słoneczną pogodę. W aptece było cicho, a czas płynął leniwie. Kiedy nagle drzwi się otworzyły i weszła Pani. Podeszłam do okienka i spytałam: jak mogę jej pomóc?. W odpowiedzi usłyszałam popularną pieśń kościelną. Pani stała wyprostowana i z przejęciem śpiewała kolejne zwrotki zawierające pochwały Matki Boskiej. Kiedy skończyła śpiewać spytała mnie : „Ładny mam głos?”. Nieco oszołomiona odpowiedziałam twierdząco. Wtedy pani bez słowa pożegnania wyszła.

Zostaw komentarz

Zarejestruj się